Szlak historii Przygórza. Tablica 3. Huta żelaza Barbara
Dodano dnia: październik 2024
Historia huty żelaza "Barbara" w Przygórzu zaczyna się kilka lat przed jej rzeczywistym powstaniem. W 1850 r. specjaliści z Wyższego Urzędu Górniczego z Wałbrzycha orzekli w swojej opinii, że pokłady rudy żelaza w rejonie Przygórza są duże oraz bardzo dobrej jakości. Posiłkując się tą opinią emerytowany górnik z Jugowa Adolf Kneisel podpisał umowę notarialną z czterema rolnikami z Woliborza, których pola występowały na obszarze dzisiejszego Przygórza, o wyłączności na wydobycie rudy żelaza z ich pól oraz o możliwości odsprzedania tego prawa. Jednym z owych rolników był Anton Rother "udziałowiec Köppricha". W 1854 r. Kneisel odsprzedał owe prawo berlińskiemu kupcowi Theodorowi Hitze. Ten w latach 1854-55 zawiązał z kilkoma innymi przedsiębiorcami spółkę akcyjną, której został prezesem, a która w 1856 r. przystąpiła do budowy wielkich pieców przyszłej huty. 6 lipca 1856 r. pod jednym z nich zakopano kamień węgielny, którym był stalowy zwornik. Na jego ścianach umieszczono nazwiska właścicieli huty, datę jej powstania, oraz nazwę "Barbara", którą utworzono od imienia córki T. Hitze. Budowane wielkie piece miały 16 m wysokości, 9 m średnicy podstawy i 7 m średnicy wierzchołka. Już w 1857 r., na skutek kontrowersji związanych z opłacalnością przedsięwzięcia, doszło do zmian personalnych w spółce. Jednym z nowych udziałowców został Julian Freund, który w przyszłości udzieli pomocy mieszkańcom Przygórza.
Wraz z budową wielkich pieców, od 1856 r. trwała budowa nowego, dużego domu w "stylu dworkowym" (nr 208), w którym mieściło się mieszkanie kierownika huty, inżyniera Dilla. Na potrzeby huty w Jugowie, w pasie granicznym z Przygórzem, w latach 1854-55 r. Hitze założył nową kopalnię węgla kamiennego "Agnes". Począwszy od 1856 r. w rejonie Przygórza uruchomił 10 małych kopalń rud żelaza, a w 1857 r. kolejną kopalnię węgla "Hans", której kamienny granicznik znajduje się w zbiorach Muzeum Górnictwa w Nowej Rudzie. Około 1859 r., powyżej zabudowań huty na zboczu Golca, dla kowali zatrudnionych w hucie, zbudowano dwa większe domy mieszkalne. Są to istniejące do dziś domy przy ul. Osiedle o numerach 14 i 15. W tym roku doszło w krótkich odstępach czasu do awarii wielkich pieców. Do tego doszły kłopoty z wytapianiem koksu z miejscowego węgla, który nie nadawał się do wytopu i koks trzeba było sprowadzać z Wałbrzycha. Mimo kłopotów w hucie powstawały kolejne elementy cyklu produkcyjnego. W 1859 r. utworzono, istniejący do dziś, staw hutniczy. W 1864 r. wspomniany już J. Freund wykupił udziały huty i stał się jej jedynym właścicielem. Zwolnił dotychczasowego jej kierownika, a ostatecznie mianował nim swojego syna. Nowy właściciel zmodernizował hutę. Początkowo wygaszono wielkie piece, a zgromadzoną na składowiskach rudę wytapiano w kilkudziesięciu piecach żeliwniakach. Aby uniezależnić się od dostaw węgla z kopalni "Rudolph", na przełomie 1863 i 1864 r., na obrzeżach Jugowa Freund uruchomił małą kopalnię "Ferdynand". Wszystkie te działania nie przyniosły jednak spodziewanego skutku. Dlatego też jeszcze w 1864 r. Freund zakończył działalność hutniczą, a w budynkach huty uruchomił fabrykę budowy maszyn, w której produkowano kotły parowe i urządzenia dla kopalń węglowych. Ostatecznie w 1876 r. Freund wydzierżawił hutę inż. Stuckenholzowi z Zagłębia Ruhry, który utworzył w niej fabrykę maszyn, realizującą głównie zamówienia z kopalń w Przygórzu i Słupcu. Ta ograniczona ilość kontrahentów i zamówień doprowadziła do zamknięcia fabryki i zaprzestania jakiejkolwiek działalności w hucie. W 1880 syn i spadkobierca nieżyjącego już J. Freunda, sprzedał hutę "Barbara" przedsiębiorcy z Charlotenburga (dzielnica Berlina) Franzowii Gebauerowi. Ten na początku wznowił działalność hutniczą. W ponownie rozpalonych wielkich piecach zaczęto przetapiać zapasy rudy ze składowisk, a żelazo każdego dnia dowożono czterdziestoma furmankami starą drogą węglową na dworzec kolejowy w Nowej Rudzie, a dalej – koleją na Górny Śląsk.
Ostatecznie, po przetopieniu zapasów rudy, 4 czerwca 1883 r. Gebauer zlikwidował hutę "Barbara". Wielki kocioł został zdemontowany i wielkim zaprzęgiem w 40 koni drogą węglową dostarczony na dworzec kolejowy w Nowej Rudzie i dalej na Górny Śląsk. Ceglane kominy wielkich pieców zostały rozebrane, a cegłę rozbiórkową wykorzystano do budowy nowych obiektów. W 1890 r. wybudowano z niej, w wyższym odcinku Piekielnicy, dwa kolejne, większe domy dla kowali zatrudnionych w uruchomionej odlewni (domy nr 225 i 225a). Już ok. 1894-95 r,. powyżej stawu hutniczego, rozpoczęto budowę małego osiedla fabrycznego (domy o numerach 210-213). W byłej hucie, F. Gebauer utworzył zakład inżynieryjny, w którym produkowane były narzędzia dla kopalń oraz mechaniczne krosna i maglownice. Te ostatnie eksportowane były do wielu krajów Europy: Austrii, Hiszpanii, Niemiec, a nawet Finlandii. Nowy właściciel dawnej huty ciągle inwestował w modernizację zakładu, a także poprawę życia swoich pracowników i podnoszenie atrakcyjności Przygórza. W 1890 r. na wykupionej działce leśnej, odgradzającej zakład od kopalni "Rudolph", Gebauer utworzył park, z którego kilka okazałych buków rośnie do dziś. Na wieży jednego z budynków byłej huty zawisł duży zegar, który z miejsca stał się atrakcją turystyczną. Po lewej stronie głównego wjazdu do zakładu, naprzeciw budki strażniczej, ustawiono figurę Św. Barbary, patronki górników i hutników, wykonaną z gipsu i cementu. Figura stała w tym miejscu do 1948 r.
Zakłady przemysłowe w Przygórzu borykały się niestety z jednym podstawowym problemem, który ograniczał ich rozwój. Był to brak dobrych, nowych dróg i brak linii kolejowej. Dlatego też, z chwilą rozpoczęcia budowy nowej drogi powiatowej Wolibórz-Przygórze-Jugów, Gebauer dofinansował tę inwestycję kwotą 3 tyś.RM, co stanowiło 10% kosztów budowy odcinka z Woliborza do Przygórza. Inwestycję zakończono i oddano do użytku w 1892 r.
W 1894 r. w zakładzie zainstalowano oświetlenie: 4 lampy łukowe i 100 żarówek. Dzięki temu wprowadzono dwuzmianowy system pracy, a liczba pracowników wzrosła do 365. Wielu z nich, wraz z rodzinami, zamieszkało w nowych domach (nr 210-213).
Z chwilą powstania gwarectwa "Neuroder Kohlen- und Tonwerke"(NK-uT), F. Gebauer postanowił sprzedać gwarectwu wszystkie swoje nieruchomości w Przygórzu, w tym byłą hutę "Barbara". Zostawił dla siebie jedynie maszyny, które dwa lata później wywiózł do Berlina. Małą odlewnię Gebauera gwarectwo wydzierżawiło Ernstowi Gierschowi. Ten rozbudował ją i unowocześnił, ale przy okazji zwolnił 300 pracowników. W odlewni tej w 1900 r. wykonano nową, stalową wieżę wyciągową dla kopalni "Rudolph". Dwa lata później w 1902 r. odlewnia zbankrutowała, a gwarectwo NK-uT uruchomiło w obiektach byłej huty duży zakład mechaniczny, w którym pracowało już tylko 20-30 pracowników. W 1921 r. zakład został sprzedany koncernowi Linke-Hofmman z Wrocławia, który w jego miejsce utworzył zakład metalurgiczny. W 1930 r. działały tu także odlewnia metali kolorowych, kuźnia, ślusarnia, spawalnia, modelarnia i formiernia. Pracowało w nich ok. 70 osób.
W trakcie II wojny światowej w 1942 r. na terenie byłej huty została utworzona grupa robocza, pododdział obozu Gross Rosen. Obóz o wymiarach 80 x 45 m posiadał swoje strefy pracy:
- kopalnię "Rudolph" i zakład mechaniczny na terenie byłej huty,
- strefę grzebalną powyżej budynków huty po lewej stronie starej ścieżki do kopalni na zapleczu domu 192a
- i strefę zakwaterowania, w której na prawo od budki strażniczej postawiono drewniany barak o wymiarach 10 x 5 m. W baraku tym umieszczano tylko jeńców sowieckich, stąd jeszcze po wojnie nazywano go "ruskim barakiem". Natomiast na pierwszym piętrze dużego budynku montażowni umieszczano polskich pracowników przymusowych.
Po zakończeniu wojny, zgodnie z decyzją władz polskich, część niemieckiej załogi zakładu metalurgicznego w byłej hucie (tzw. 12 apostołów) i część górników z kopalni wraz z rodzinami (łącznie 85 osób) musiała pozostać w Przygórzu. Byli to specjaliści w swoich zawodach. Ich zadaniem była nauka pracy przybyłych do Przygórza Polaków. Pozwolenie na wyjazd otrzymali dopiero w 1957 r.
W 1969 r. dotychczasowy zakład metalurgiczny został przekazany Fabryce Wagonów Kolejowych "Pafawag" w Świdnicy, który uruchomił w Przygórzu swoją filię. 11 lutego 1973 r. w obiektach byłej huty "Barbara" i w wyciszanej już kopalni utworzono zakład terenowy Wrocławskiego Instytutu Automatyki Systemów Energetycznych, który w 1992 r. stał się spółką akcyjną z nazwą Zakład Produkcji Automatyki Sieciowej S.A., a jego akcjonariuszami zostali wszyscy pracownicy.

1. Plan Köpprich z lokalizacją huty, l.1933-1940 (polska-org.pl)

2. Archiwalne zdjęcie huty z wielkimi kominami i wieżą z zegarem, koniec XIX w. (polska-org.pl)

3. Miejsce byłego parku F. Gebauera ze starymi bukami, 1890 r. (autor E. Kawałkowa)

4. Stary staw hutniczy, 1859 r. (autor E. Kawałkowa)

5. Dom kierownictwa byłej huty "Barbara",1856 r. (autor E. Kawałkowa)

6. Domy kowali przy ul. Osiedle 14 i 15, 1859 r. (polska-org.pl)

7. Domy kowali nr 225 i 225a z 1890 r. (autor E. Kawałkowa)

8. Dokument potwierdzający istnienie podobozu niemieckiego w Przygórzu. 1942 r. (zbiory IPN udostępnione przez Towarzystwo Historyczne Ziemi Bożkowskiej)
Opracowanie: Ewa Kawałkowa dla Sołectwa Przygórze w ramach realizacji Funduszu Sołeckiego 2025.
